The Last Knit

Myślałam, że zgubiłam ją już na wieki, ale udało, udało mi się dzisiaj w sieci przez absolutny przypadek na nowo odkopać tą czarodziejską opowiastkę! Ryjek mi się śmieje od kolczyka do kolczyka - bo obrzydliwie lubię taką właśnie stylistykę, podkład dźwiękowy jest po prostu ge-nia-lny, a o analizie psychologicznej postaci to nawet pisać nie będę, bo przecież każda Krafterka dokładnie wie o co chodzi... ;]


1 komentarz: